Present bias — dlaczego jutro zawsze jest lepszym dniem na oszczędzanie (i jak to przełamać)

Od trzech lat planujesz zacząć odkładać pieniądze 'od przyszłego miesiąca'. To nie jest brak dyscypliny — to twój mózg działa dokładnie tak, jak ewolucja go zaprojektowała. Dobra wiadomość: można to przechytrzyć.

Adam Przywarty
Adam Przywarty
martia.ai
Luty 2026|17 min czytania

Trzy lata 'od przyszłego miesiąca' — historia Julii

Historia Julii, 28 lat, Warszawa

Julia pracuje jako specjalistka ds. marketingu w warszawskiej agencji. Zarabia 6 500 zł netto — solidna pensja jak na swój wiek i miasto. Wynajmuje kawalerkę na Mokotowie z koleżanką, ma subskrypcje których nie zlicza i lubi dobrą kawę w drodze do biura. Od kiedy zaczęła pracować, trzy lata temu, co miesiąc mówi sobie to samo zdanie: „Od przyszłego miesiąca zaczynam odkładać."

W październiku zeszłego roku Julia miała urodziny. Dwudzieste ósme. I jak to przy okrągłych okazjach bywa, zaczęła liczyć. Nie tort ani świeczki — pieniądze. Trzy lata pracy, 78 wypłat, łącznie ponad 500 000 zł brutto zarobionego przez jej pracodawcę. Ile z tego zostało? Julia weszła na konto oszczędnościowe, które otworzyła „na wszelki wypadek" rok po rozpoczęciu pracy. Saldo: 1 400 zł.

Tego wieczoru Julia zrobiła coś, czego wcześniej nigdy nie zrobiła — usiadła z kartką papieru i policzyła, ile zarobiła i ile powinna mieć, gdyby rzeczywiście odkładała 10% pensji co miesiąc, tak jak planowała. Wynik był bolesny. Przy takim scenariuszu powinna mieć dziś około 23 400 zł oszczędności — plus odsetki z lokaty, co dałoby jej realnie prawie 25 000 zł. Zamiast tego ma 1 400 zł i poczucie, że trzy lata przepłynęły przez palce.

Ale Julia nie jest rozrzutna. Nie kupuje torebek za kilka tysięcy ani nie jeździ na egzotyczne wakacje. Pieniądze „po prostu znikają" — w kawach, w Glovo o 22:00, w spontanicznych weekendowych wypadach, w pięciu subskrypcjach które razem kosztują 180 zł miesięcznie. Każdy wydatek z osobna wydaje się sensowny. W sumie — znikają trzy lata oszczędności.

Skąd ta przepaść między tym, co Julia planuje, a tym co robi? I dlaczego „od przyszłego miesiąca" nigdy nie nadchodzi — choć każdego miesiąca Julia szczerze wierzy, że tym razem będzie inaczej? Odpowiedź ma naukową nazwę — i rozpoznaje ją większość z nas, gdy tylko ją pozna.

Adam, założyciel Martia

Sam przez to przechodziłem

Przez trzy lata mówiłem sobie: „zacznę poważnie oszczędzać po tym projekcie." Projekt się kończył, zaczynał następny. Zarobki rosły — proporcjonalnie do wydatków. To nie kwestia ambicji ani siły woli. To neurobiologia. Rozpoznałem ten wzorzec u siebie zanim przeczytałem jedno badanie — i dlatego Martia jest zaprojektowana tak, żeby automatyzować decyzje zanim mózg zdąży je odwlec.

Dlaczego to trudne — twój mózg jest zaprojektowany żeby wolał teraz

Jeśli czytasz tę historię i myślisz „to brzmi jak ja" — nie jesteś osamotniony. I co ważniejsze: to nie jest kwestia słabości charakteru, braku dyscypliny ani lenistwa. Odkładanie finansowych decyzji na potem jest zachowaniem tak powszechnym i tak głęboko zakorzenionym w ludzkiej biologii, że ekonomiści behawioralni nadali mu własną nazwę i zbudowali na jego opisie całą gałąź nauki.

Czym jest present bias?

Present bias (błąd teraźniejszości) to tendencja do nadmiernego premiowania natychmiastowych nagród kosztem nagród przyszłych — nawet gdy te przyszłe są obiektywnie znacznie większe. Ekonomista behawioralny Richard Thaler opisał to zjawisko jako jeden z kluczowych mechanizmów wyjaśniających, dlaczego ludzie konsekwentnie oszczędzają mniej niż sami deklarują, że chcą. Nie chodzi o brak wiedzy — ludzie wiedzą, że powinni oszczędzać. Chodzi o to, że mózg traktuje jutrzejsze korzyści jak coś, co dzieje się „daleko" — mniej realnego niż dzisiejsza kawa czy wieczorny serial.

Warto zrozumieć, skąd w ogóle bierze się ta tendencja. Przez większość historii gatunku ludzkiego żyliśmy w środowiskach, w których jutro było naprawdę niepewne. Jeśli znalazłeś jedzenie dziś — jadłeś dziś, bo nie wiedziałeś, czy jutro cokolwiek będzie. Ewolucja nagrodziła tych, którzy preferowali natychmiastowe korzyści nad hipotetyczne przyszłe. Przez setki tysięcy lat ta strategia działała świetnie.

Problem polega na tym, że nasze mózgi są nadal wyposażone w ten sam system nagrody — i teraz próbujemy za jego pomocą podejmować decyzje o IKE, lokatach i funduszach emerytalnych. Twój prapradziadek nie potrzebował myśleć o oszczędnościach na emeryturę. Ty potrzebujesz — ale twój mózg tego nie wie.

To nie jest wymówka. To jest punkt wyjścia. Bo żeby przełamać present bias, musisz najpierw wiedzieć, z czym masz do czynienia. Siłą woli nie wygrasz walki z ewolucją — ale możesz ją sprytnie obejść.

Present bias w polskich liczbach

43%
Polaków nie ma żadnych oszczędności lub ma mniej niż jedną miesięczną pensję (NBP, Zasobność Gospodarstw Domowych, 2023)
72%
Polaków deklaruje, że chce zacząć więcej oszczędzać — ale nie zrobiło tego w ciągu ostatnich 12 miesięcy (ZBP / WIB, 2024)
3,6%
wynosi stopa oszczędności polskich gospodarstw domowych — jedna z najniższych w UE (Eurostat, 2023)
23 400 zł
tyle straciła Julia przez 3 lata odkładania oszczędzania na potem przy 10% miesięcznej pensji

Źródła: NBP — Zasobność Gospodarstw Domowych w Polsce 2023, ZBP / WIB — Poziom wiedzy finansowej Polaków 2024, Eurostat — Household saving rate 2023

Jak naprawdę działa present bias — mechanizm krok po kroku

Żeby skutecznie przełamać present bias, warto zrozumieć, co dokładnie dzieje się w mózgu, gdy stajemy przed decyzją „wydać teraz czy odłożyć na potem". To nie jest abstrakcyjna filozofia — to konkretna neurobiologia, którą możemy wykorzystać na swoją korzyść.

Hiperbóliczne dyskontowanie — dlaczego jutro jest odległym krajem

Ekonomiści przez długi czas zakładali, że ludzie dyskontują przyszłe nagrody liniowo — czyli że 100 zł za rok jest warte mniej niż 100 zł dziś o stały, przewidywalny procent. David Laibson z Harvardu wykazał w przełomowej pracy z 1997 roku opublikowanej w Quarterly Journal of Economics, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Ludzki mózg dyskontuje przyszłość hiperbolicznie — to znaczy, że przepaść wartości między „teraz" a „za chwilę" jest ogromna, ale między „za rok" a „za rok i jeden dzień" — prawie żadna.

Praktyczny przykład: Wyobraź sobie, że ktoś oferuje ci wybór: 500 zł dziś albo 550 zł za tydzień. Większość ludzi wybierze 500 zł dziś — choć tygodniowy zysk 10% to fantastyczna stopa zwrotu. Ale gdy ten sam wybór jest przesunięty w czasie — 500 zł za rok albo 550 zł za rok i tydzień — nagle większość wybiera cierpliwość i czeka na 550 zł. Ten sam tydzień oczekiwania, ta sama nagroda — ale radykalnie inna decyzja. To właśnie hiperbóliczne dyskontowanie w działaniu.

Dla Julii oznacza to, że oszczędności za 30 lat (emerytura, wolność finansowa) są dla jej mózgu tak odległe, że prawie nie istnieją. A kawa za 16 zł jest absolutnie realna i absolutnie teraźniejsza. Mózg nie jest głupi — on po prostu nie potrafi dobrze przeliczać odległych przyszłości na teraźniejsze emocje.

Dopamina i natychmiastowość — dlaczego drobne przyjemności wygrywają z dużymi celami

Układ nagrody w mózgu jest napędzany dopaminą — neuroprzekaźnikiem który sygnalizuje „to jest dobre, rób więcej tego". Kluczowa właściwość: dopamina reaguje znacznie silniej na natychmiastowe nagrody niż na odroczone. Gdy kupujesz coś teraz, twój mózg dostaje wyraźny sygnał dopaminowy. Gdy przelewasz pieniądze na konto oszczędnościowe — nagroda jest abstrakcyjna, odroczona, trudna do odczucia emocjonalnie.

To wyjaśnia paradoks, który zna wiele osób: szczerze chcesz oszczędzać (cel długoterminowy, kora przedczołowa) i jednocześnie szczerze chcesz kupić te buty / zamówić jedzenie / dodać do koszyka (nagroda natychmiastowa, układ limbiczny). Te dwa „chcenia" nie są ze sobą sprzeczne. Są po prostu produkowane przez różne części mózgu — i ta produkująca przyjemności teraźniejsze jest znacznie sprawniejsza w przezwyciężaniu oporu.

Efekt „świeżego początku" — dlaczego przyszły miesiąc zawsze wydaje się lepszy

Jest jeszcze jeden mechanizm, który sprawia że „od przyszłego miesiąca" ma tak magiczną moc. Psycholodzy nazywają go false hope syndrome — fałszywym syndromem nadziei. Gdy wyobrażamy sobie siebie w przyszłości, automatycznie projektujemy lepszą wersję: bardziej zdyscyplinowaną, mniej podatną na impulsy, z większą siłą woli. „Przyszła Julia" na pewno będzie odkładać, bo „przyszła Julia" jest mądrzejsza niż „dzisiejsza Julia".

Problem polega na tym, że gdy przyszły miesiąc nadchodzi — znów jesteś tą samą teraźniejszą Julią. Z tymi samymi impulsami, tymi samymi subskrypcjami i tą samą kawą w drodze do pracy. I znów przyszły miesiąc wydaje się lepszy. I tak co miesiąc przez trzy lata.

Wróćmy na chwilę do Julii. W noc urodzin, gdy liczyła swoje 1 400 zł, poczuła coś ważnego: że przez trzy lata nie była złym człowiekiem ani leniwą osobą. Była dokładnie takim człowiekiem, jakim jest każdy — podatnym na mechanizmy psychologiczne, które działają bez jej wiedzy i zgody. To rozpoznanie jest pierwszym krokiem. Następny jest ważniejszy: co z tym zrobić.

Ile Twoje 'jutro' kosztuje cię każdego miesiąca?

Martia automatycznie pobiera transakcje z wszystkich twoich polskich kont i pokazuje w jednym miejscu, na co naprawdę idą pieniądze. Kiedy widzisz liczby, podejmujesz inne decyzje — badania to potwierdzają. Nie musisz nic wpisywać ani kategoryzować ręcznie.

Wypróbuj Martia za darmo

Mit który blokuje oszczędzanie milionów Polaków

Gdy rozmawiam z osobami które nie oszczędzają, pojawia się jedna myśl częściej niż wszystkie inne. Brzmi rozsądnie. Brzmi jak plan. I jest fundamentalnie błędna.

Mit vs. rzeczywistość

Mit: „Zacznę odkładać kiedy będę więcej zarabiać. Teraz po prostu nie ma z czego — jak dostanę podwyżkę / zmienię pracę / spłacę ten jeden kredyt, to wtedy będzie przestrzeń na oszczędzanie."

Rzeczywistość: Ekonomiści behawioralni nazywają to zjawiskiem lifestyle inflation — automatycznego wzrostu wydatków proporcjonalnego do wzrostu dochodu. Badania Richarda Easterlin'a i późniejsze prace Betsey Stevenson i Justina Wolfersa pokazują, że powyżej pewnego progu dochodowego (w Polsce to okolice 6 000–8 000 zł netto) kolejne podwyżki nie przekładają się na wzrost oszczędności, bo wydatki rosną razem z nimi. Osoba zarabiająca 4 000 zł mówi „jak będę miał 6 000, zacznę odkładać". Osoba zarabiająca 6 000 zł mówi „jak będę miał 9 000..."

Skąd bierze się ten mit? Z połączenia present bias i czegoś, co psycholodzy nazywają projection bias — tendencji do zakładania, że nasza przyszła wersja będzie miała inne preferencje niż obecna. Wyobrażamy sobie, że przy wyższym dochodzie naturalnie staniemy się oszczędniejsi. Tymczasem nasze wydatki dostosowują się do dostępnych środków niemal automatycznie — nowe mieszkanie, lepsze restauracje, droższy samochód. Każdy z tych wyborów wydaje się uzasadniony w momencie podejmowania. Razem konsumują całą podwyżkę.

Julia zarabia więcej niż trzy lata temu. Jej kawaleria na Mokotowie jest droższa niż pierwsza kawaleria na Pradze. Jej kawa jest droższa niż kawa z ekspresem w biurze. Jej subskrypcje są droższe niż brak subskrypcji. Nie jest rozrzutna — jest przeciętna. I właśnie to jest problem: „przeciętne" zachowanie finansowe w Polsce oznacza, że twoje wydatki dogonią twój dochód niezależnie od tego, ile zarabiasz.

Prawda, którą potwierdzają zarówno badania, jak i osoby które faktycznie zbudowały oszczędności: nie ma idealnego momentu na oszczędzanie. Jest tylko teraz. Kwota nie ma znaczenia — znaczenie ma moment. 200 zł zaczęte dziś jest warte więcej niż 2 000 zł planowane na przyszły rok.

Metoda mikro-zobowiązań — jak przechytrzyć własny mózg

Jeśli doczytałeś do tego miejsca, wiesz już że siłą woli nie wygrasz z present bias — i wiesz dlaczego. Teraz czas na najważniejszą część: co zamiast siły woli. Odpowiedź brzmi: systemy pre-commitment — mechanizmy które decyzję o oszczędzaniu podejmujesz raz, a potem ona działa automatycznie, zanim twój mózg zdąży zaprotestować.

Metoda mikro-zobowiązań opiera się na odkryciach ekonomistów behawioralnych — przede wszystkim Richarda Thalera i Shlomo Benartziego — którzy zaprojektowali program oszczędnościowy „Save More Tomorrow" (SMarT). Ich zasada jest prosta: nie pytaj ludzi, żeby zaczęli oszczędzać więcej dziś (to aktywuje present bias). Zapytaj, czy mogą zobowiązać się do oszczędzania w przyszłości — i do automatycznego zwiększania kwoty przy każdej podwyżce. Efekty były spektakularne: w badaniu opublikowanym w Journal of Political Economy w 2004 roku uczestnicy programu zwiększyli stopę oszczędności z 3,5% do 13,6% w ciągu czterech lat.

Krok 1: Zacznij od kwoty absurdalnie małej — dziś, nie jutro

Przelej teraz — dosłownie teraz, zanim skończyłeś czytać ten artykuł — 50 zł na oddzielne konto oszczędnościowe. Nie 500 zł. Nie „ile powinnam/powinienem". Pięćdziesiąt złotych.

Dlaczego tak mała kwota? Bo cel tego kroku nie jest finansowy — jest psychologiczny. Chodzi o to, żeby twój mózg doświadczył, że oszczędzanie jest możliwe teraz, a nie tylko w abstrakcyjnej przyszłości. Jak tylko ten przelew przejdzie, masz oszczędności. Naprawdę. Nie plan na oszczędności — oszczędności. To fundamentalna różnica dla układu nagrody w mózgu.

James Clear w Atomic Habits opisuje ten mechanizm jako „dowód tożsamości" — każda mała akcja zgodna z celem (oszczędzanie) dostarcza ci dowodu, że jesteś osobą która oszczędza. A tożsamość jest silniejszym motywatorem niż cel.

Krok 2: Ustaw automatyczny przelew na dzień po wypłacie

Ekonomiści behawioralni mówią o zasadzie „zapłać najpierw sobie" (pay yourself first). Jej sens polega na wyeliminowaniu decyzji z równania. Jeśli musisz zdecydować czy przelać pieniądze na oszczędności, twój mózg będzie sabotował tę decyzję poprzez present bias przez całe życie. Jeśli przelew odbywa się automatycznie — decyzja nie istnieje. Możesz wydać tylko to, co zostało.

Ustaw stałe zlecenie: dzień po wypłacie, konkretna kwota, konto oszczędnościowe. Zacznij od kwoty którą absolutnie nie odczujesz — 100, 150, 200 zł. Chodzi o to, żeby automatyzm działał bez bólu. Za trzy miesiące możesz go zwiększyć.

Kluczowe: konto oszczędnościowe powinno być w innym banku niż konto główne. Badania pokazują, że samo fizyczne oddalenie (konieczność logowania gdzie indziej, by wydać oszczędności) wystarczy, żeby znacznie zmniejszyć impulsywne sięganie po rezerwę.

Krok 3: Zobowiąż się do podwyżki oszczędności przy każdej podwyżce wynagrodzenia

To jest serce metody Thalera i Benartziego. Gdy dostajesz podwyżkę, twoje wydatki jeszcze się nie dostosowały — to jest jedyny moment, w którym masz „nowe" pieniądze które nie są jeszcze przypisane do niczego. Zobowiąż się teraz (gdy nie masz jeszcze podwyżki), że przynajmniej połowę każdej przyszłej podwyżki przeznaczysz na wzrost automatycznego przelewu.

Jeśli zarabiasz 6 500 zł netto i dostaniesz 800 zł podwyżki, twoje wydatki mogą wzrosnąć o 400 zł — ale oszczędności wzrosną o kolejne 400 zł. To nie wymaga żadnej siły woli w momencie podwyżki — bo decyzja jest podjęta zawczasu. A efekt skumulowany po kilku latach jest transformacyjny.

Co zrobiła Julia po swoich urodzinach?

Tej samej nocy Julia przelała 100 zł na konto oszczędnościowe w Nest Banku — oddzielnym od jej głównego konta w mBanku. Następnego dnia ustawiła stałe zlecenie na 300 zł miesięcznie, na 11. dzień każdego miesiąca (dzień po wypłacie). Nie robiła żadnego skomplikowanego budżetu — tylko ten jeden automatyczny przelew. Trzy miesiące później zwiększyła go do 500 zł, bo — jak powiedziała — „nawet tego nie odczułam". Rok po urodzinach Julia ma 6 200 zł oszczędności. Nie 23 000 — ale to nie koniec historii, tylko jej początek. I po raz pierwszy w dorosłym życiu ma dowód, że oszczędzanie jest możliwe teraz.

Narzędzia które usuwają przeszkody — jak sprawić żeby oszczędzanie działo się samo

Wiedza o present bias to pierwszy krok. Automatyczny przelew to drugi. Trzeci — i często decydujący — to widzieć pełny obraz swoich finansów w jednym miejscu. Bo jednym z powodów, dla których tak łatwo nie oszczędzać, jest to, że nie widać na bieżąco kosztu swoich decyzji.

Dlaczego sama świadomość wydatków zmienia zachowanie

Jest dobrze udokumentowane zjawisko w psychologii behawioralnej: samo obserwowanie zachowania zmienia to zachowanie. W kontekście finansów: ludzie którzy aktywnie śledzą wydatki — choćby tylko zapisując je bez oceniania — wydają statystycznie 10–15% mniej. Nie dlatego, że się ograniczają siłą woli, ale dlatego, że informacja zmienia percepcję. Kiedy widzisz, że w tym miesiącu wydałeś 1 400 zł na restauracje i dostawę jedzenia, następna decyzja o zamówieniu nie jest już bezosobową transakcją — jest świadomą odpowiedzią na wiedzę którą posiadasz.

To jest dokładnie to co usuwa Martia z drogi. Łączy się z polskimi bankami — mBankiem, PKO BP, ING, Santander, Pekao, Millennium, BNP Paribas i innymi — przez bezpieczne Open Banking API. Wszystkie transakcje ze wszystkich kont trafiają w jedno miejsce i są automatycznie kategoryzowane. Widzisz jednym rzutem oka: ile wydałeś na jedzenie poza domem, ile na subskrypcje, ile na zakupy online. Bez wpisywania, bez arkuszy Excel — po prostu dane.

Dla Julii — i dla każdego kto ma konta w więcej niż jednym banku — to usuwa konkretną barierę: konieczność logowania do trzech aplikacji, żeby zobaczyć pełny obraz. Tę barierę mózg chętnie wykorzystuje jako wymówkę, żeby nie patrzeć. Gdy jest jeden widok, wymówki znika.

Pre-commitment jako narzędzie systemowe

Poza automatycznym śledzeniem wydatków, warto znać inne narzędzia pre-commitment dostępne dla Polaków. Konto IKE lub IKZE — Indywidualne Konto Emerytalne lub Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego — to ustawowe produkty oszczędnościowe z ulgą podatkową. Ich siła jako narzędzia pre-commitment polega na tym, że wcześniejsza wypłata wiąże się z konsekwencjami podatkowymi — co psychologicznie utrudnia impulsywne sięgnięcie po odłożone środki. Przy obecnych limitach wpłat (w 2025 roku IKE: 23 472 zł rocznie), dla wielu Polaków to znaczące możliwości oszczędnościowe z realną korzyścią fiskalną.

Dla tych, którzy chcą wejść głębiej w temat systematycznego oszczędzania krok po kroku — mamy praktyczny przewodnik z konkretnymi metodami i narzędziami:

Chcesz więcej konkretnych porad?

Jeśli wiesz już dlaczego odkładasz oszczędzanie na potem i chcesz teraz dowiedzieć się jak zbudować realny system oszczędzania, przeczytaj nasz praktyczny przewodnik: Jak oszczędzać pieniądze co miesiąc — praktyczny przewodnik dla Polaków

Julia zaczęła od 100 zł. Ty też możesz zacząć dziś.

Martia łączy wszystkie twoje polskie konta w jednym miejscu i kategoryzuje wydatki automatycznie. Kiedy widzisz gdzie naprawdę idą pieniądze, łatwiej podjąć decyzję o automatycznym przelewie na oszczędności. Nie jutro — teraz.

Martia jest bootstrapped — budowany bez inwestorów i board of directors. Twoje dane finansowe są twoje. Nie mamy nikogo kto kazałby nam je sprzedać reklamodawcom.

Wypróbuj Martia za darmo

Źródła i literatura

Każde twierdzenie w tym artykule opiera się na weryfikowalnych badaniach lub oficjalnych raportach. Poniżej pełna lista źródeł.

Badania naukowe

  • Laibson, D. (1997). „Golden Eggs and Hyperbolic Discounting." Quarterly Journal of Economics, 112(2), 443–478. OUP
  • O'Donoghue, T. & Rabin, M. (1999). „Doing It Now or Later." American Economic Review, 89(1), 103–124. AEA
  • Thaler, R. H. & Benartzi, S. (2004). „Save More Tomorrow: Using Behavioral Economics to Increase Employee Saving." Journal of Political Economy, 112(S1), S164–S187. UChicago Press
  • Thaler, R. H. & Sunstein, C. R. (2008). Nudge: Improving Decisions about Health, Wealth, and Happiness. Yale University Press.
  • Easterlin, R. A. (1974). „Does Economic Growth Improve the Human Lot?" w: David, P. & Reder, M. (red.), Nations and Households in Economic Growth. Academic Press.
  • Stevenson, B. & Wolfers, J. (2013). „Subjective Well-Being and Income: Is There Any Evidence of Satiation?" American Economic Review, 103(3), 598–604. AEA
  • Loewenstein, G. & Thaler, R. H. (1989). „Anomalies: Intertemporal Choice." Journal of Economic Perspectives, 3(4), 181–193. AEA
  • Milkman, K. L., Rogers, T. & Bazerman, M. H. (2008). „Harnessing Our Inner Angels and Demons: What We Have Learned About Want/Should Conflicts and How That Knowledge Can Help Us Reduce Short-Sighted Decision Making." Perspectives on Psychological Science, 3(4), 324–338. SAGE Journals
  • Clear, J. (2018). Atomic Habits: An Easy & Proven Way to Build Good Habits & Break Bad Ones. Avery / Penguin.

Polskie dane i raporty

  • NBP (2023). „Zasobność Gospodarstw Domowych w Polsce — edycja 2023." Narodowy Bank Polski. nbp.pl
  • ZBP / WIB (2024). „Poziom wiedzy finansowej Polaków 2024." Związek Banków Polskich / Warszawski Instytut Bankowości. zbp.pl
  • Eurostat (2023). „Household saving rate — European Union." Statistical Office of the European Union. eurostat.ec.europa.eu
  • KNF (2024). „Informacja o produktach IKE i IKZE — dane za 2024 rok." Komisja Nadzoru Finansowego. knf.gov.pl

Czytaj dalej

Present bias — dlaczego jutro zawsze jest lepszym dniem na oszczędzanie | Blog Martia